Reklama wraca do łask

Liked it? Share it

W 2017 roku, według eMarketera, z oprogramowania blokującego reklamy będzie korzystać 86,6 mln użytkowników na świecie, o 6 punktów procentowych więcej niż w 2016 r. Mimo to jest szansa, że będą oni rzadziej blokować reklamy online.

Niemiecka organizacja zrzeszająca przedstawicieli branży gospodarki cyfrowej, Bundesverband Digitale Wirtschaft (BVDW), poinformowała, że w III kwartale 2016 r., w porównaniu do sytuacji sprzed roku, spadła ilość blokowanych reklam online – z 21,2 do 19,1 proc. Wiele wskazuje na to, że trend utrzyma się w kolejnym kwartale.

Użytkownicy zaczynają rozumieć, że darmowe treści internetowe, z których korzystają, są finansowane dzięki reklamie – mówi Oliver Wersch, zespołu ds. marketingu internetowego Online-Vermarkterkreis w ramach BVDW. – Widać też zmiany po drugiej stronie. Wydawcy bardziej świadomie podchodzą do jakości reklam. To ważne, aby problem blokowania reklam traktować biznesowo, a nie emocjonalnie, a zatem stosować biznesowe metody radzenia sobie z nim, takie jak regulacje prawne, rozwiązania techniczne, dialog z użytkownikami, czy wreszcie realną poprawę jakości, uwzględniającą opinie odbiorców.

Niemcy są istotnym rynkiem z punktu widzenia stosowania narzędzi blokujących reklamy online. Przed tamtejszymi sądami toczą się postępowania przeciw firmom oferującym oprogramowanie blokujące reklamy. Jak na razie sędziowie uznali, że model biznesowy takich spółek nie narusza porządku prawnego. Jednak wyroki nie są jeszcze ostateczne – sprawy trafiły do sądów wyższej instancji. Tym bardziej więc niemieccy wydawcy stron internetowych próbują radzić sobie z blokowaniem reklam na wiele sposobów.

Polscy wydawcy mogą sięgnąć po te same metody – uważa Jacek Tkaczyk z firmy Yieldbird, optymalizującej internetowe powierzchnie reklamowe w Polsce i za granicą. – Niektórzy zaczęli prosić użytkowników o whitelistening, czyli dodanie ich serwisu do listy witryn mogących wyświetlać reklamy. Inni, jak na przykład amerykański Forbes, poszli o krok dalej i całkowicie zablokowali zawartość strony dla tych z aktywnym oprogramowaniem typu adblock.

Według analiz Google’a, otwarty dialog z użytkownikiem w formie komunikatu, że reklama finansuje przeglądane treści, to jedna z lepszych metod edukacji rynku. Użytkownik oczekuje jednak, że po wyłączeniu blokady nie „napadną go” agresywne formaty reklamowe. – Dlatego korzyści muszą być obopólne – ocenia Jacek Tkaczyk. – A są jeszcze reklamodawcy. Wyzwanie dla nich to zaakceptowanie faktu, że wysokie CTR-y podbijane często przypadkowymi kliknięciami, nie są już najlepszym wskaźnikiem efektywności kampanii.

Inną skuteczną metodą jest kierowanie reklam do tych, których naprawdę mogą zainteresować. W tym wypadku warto korzystać z rożnych źródeł danych o użytkownikach. Standardem stała się reklama programatyczna, pozwalająca na precyzyjne kierowanie przekazu i jego personalizację w czasie rzeczywistym. Przynosi to lepsze efekty kampanii pomimo zastosowania mniej inwazyjnych i tańszych formatów.

Według raportu „Global Advertising Forecast” agencji strategicznej Magna, wydatki na reklamę w Niemczech w 2016 r. wzrosły o 2,6% zaś w przyszłym roku w całym regionie Europie Zachodniej będą wyższe o 2,4%. W Europie Środkowo-Wschodniej wydatki reklamowe w mijającym roku były o 6,0% wyższe niż rok wcześniej, przekraczając prognozy. W 2017 r. mają wzrosnąć o kolejne 5,7%.

Materiały prasowe

Newsletter

Subscribe to our fresh dose of information. Receive daily or monthly cherry-picked news about programmatic and digital advertising.